XXXI Zjazd Tarnopolan w Krakowie

Regularnie relacjonujemy w Cracovia – Leopolis kolejne zjazdy tarnopolskie. W tym roku XXXI już Zjazd Koleżeński Byłych Mieszkańców Ziemi Tarnopolskiej miał miejsce w dniach od 6 do 9 czerwca w Krakowie. Uczestnicy Zjazdu, którzy, nie licząc miejscowych, w liczbie ok. 50 osób zjechali do Krakowa z całej Polski, zostali zakwaterowani w hotelu studenckim „Żaczek” w centrum miasta, hotel świeżo po remoncie, na miejscu stołówka. Jedyny mankament to to, że nie byliśmy tam sami, ale specjalnie to nie przeszkadzało.

 

Organizatorzy Zjazdu, młode małżeństwo Milena i Adam Wilczyńscy (co należy podkreślić, jako że większość środowisk kresowych narzeka, że młodzi nie garną się do działalności na rzecz stowarzyszeń zajmujących się Kresami) starali się pozyskać znanych prelegentów i tak ułożyli program, żeby był ciekawy dla wszystkich.

Nie będziemy tu streszczać poszczególnych wystąpień, bo te najciekawsze zostaną opublikowane w Cracovia – Leopolis, a także na stronie www.tarnopolanie.pl. Nadmienię tylko, że wśród prelegentów byli: burmistrz Brzegu – Jerzy Wrębiak, który przedstawił projekt utworzenia w tym mieście Muzeum Kresów, ks. Tadeusz Isakowicz–Zaleski mówił o dziedzictwie Kresów, filmie „Wołyń” oraz Akcji Wisła, Bogumił Grott – o potrzebie powołania naukowego Instytutu Kresowego. Krzesimir Dębski – kompozytor i autor książki „Nic nie jest w porządku” analizował relacje polsko-ukraińskie i mówił o tym, że ze względu na przyszłość nie można zapominać o strasznym ludobójstwie na Kresach w przeszłości. Lucyna Kulińska zastanawiała się, czy Polacy skazani są na powtarzanie błędów w stosunkach z Ukraińcami, Ks. prof. Józef Wołczański analizował postawę i działania, w XX wieku, Kościoła rzymsko katolickiego i Cerkwi grekokatolickiej wobec ludobójstwa dokonywanego na Polakach. Wystąpił też Jerzy Kapłon z Krakowa, który przedstawił początki działalności PTTK w II Rzeczypospolitej i tu zaskoczenie, bo nawet nie wszyscy tarnopolanie wiedzieli, że pierwsze koła PTTK powstały właśnie na ziemi tarnopolskiej! Ostatnim prelegentem był Daniel Jan Potocki, który mówił o działającym na Kresach Związku Szlachty Zagrodowej.

Oprócz prelekcji w programie było też zwiedzanie Krakowa, szczególnie nowych, ważnych miejsc na jego mapie. Zwiedziliśmy więc Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się” (tam też uczestniczyliśmy w tradycyjnej mszy św. koncelebrowanej przez naszego ks. Andrzeja Maliga z Tarnopola, ks. Andrzeja Targosza z diecezji żywieckiej i jego dawnego wikariusza (obecnie pracującego w Wiedniu) w intencji Tarnopolan, którzy zmarli od czasu poprzedniego Zjazdu, w intencji uczestników Zjazdu, a także rodaków mieszkających na Tarnopolszczyźnie). Zwiedziliśmy też sąsiadujące z Centrum Jana Pawła Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, a następnie udaliśmy się do Muzeum Armii Krajowej im. Gen. Emila Fieldorfa „Nila”, jedynej tego rodzaju instytucji w Polsce upowszechniającej wiedzę o Polskim Państwie Podziemnym i jego siłach zbrojnych. To niezwykle ważne i bardzo ciekawe muzeum, więc mimo zmęczenia wszyscy z zainteresowaniem oglądnęli zgromadzone tam eksponaty. Z miejsc „starych” oglądnęliśmy też zbiory Muzeum Czartoryskich i Podziemia Rynku (te ostatnie stare, bo średniowieczne, ale na nowo odkryte w 2010r.), z racji uroczystości kościelnych nie udało nam się, mimo że planowaliśmy, zwiedzić Katedry, Krypt i Muzeum Katedralnego.

Dla nas Tarnopolan bardzo ważną była możliwość wysłuchania prelekcji i obejrzenia wystawy „Archiwum Tarnopolskie rodziny Blicharskich”, która specjalnie dla nas została zorganizowana w Biurze Edukacji Narodowej IPN. Dzieło swojego ojca Czesława Blicharskiego kontynuuje jego córka Bożena, niestety nie mogła przyjechać na Zjazd, żeby nam o tym opowiedzieć.

Jeszcze jedną atrakcją integrującą Tarnopolan, szczególnie tych, którzy po raz pierwszy przyjechali na zjazd, była biesiada kresowa, czyli wspólne śpiewanie kresowych (i nie tylko) piosenek przy ochoczym przewodnictwie i akompaniamencie skrzypcowym Romy Krzemień (Promyki Krakowa) i Jurka Bożyka (lwowianin) na harmonii. Bractwo tak się rozochociło, że ruszono w tany, a reakcja studentów, którzy tylko wpadli do klubu była taka, że wkrótce niektórzy z nich porwali dużo starsze tarnopolanki do tańca.

Ostatni dzień Zjazdu to tradycyjnie podsumowanie i wybranie komitetu organizacyjnego następnego Zjazdu. Tutaj wszyscy byli zgodni – w Nysie jeszcze nie wszystko poznaliśmy, środowisko kresowe liczne, a do tego ta nasza wspaniała organizatorka – Jasia Stadnik w tandemie ze swoim mężem Antosiem – więc w 2018 r. drodzy Kresowianie spotykamy się w czerwcu w Nysie. A dlaczego piszę Kresowianie a nie Tarnopolanie – bo uchwałą XXXI Zjazdu zmieniliśmy nazwę naszych zjazdów na Tarnopolskie Zjazdy Kresowe, czyli zachęcamy do udziału w nich wszystkich Kresowian, nie tylko tych z ziemi tarnopolskiej. To tylko jedna, najmniej ważna ze zjazdowych uchwał. Pozostałe były dużo ważniejsze. I tak dwie uchwały tej samej treści skierowane – jedna do Marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, a druga do Marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego:

W dniach 06 -09 czerwca 2017r.odbył się w Krakowie XXXI Zjazd Tarnopolan, w którym wzięli udział członkowie Rodzin Kresowych mających korzenie na ziemi tarnopolskiej.

Uczestnicy Zjazdu jednomyślnie, zdecydowanie domagają się uchwalenia przez Sejm/Senat Rzeczypospolitej Polski ustawy zabraniającej w Polsce propagowania zbrodniczej ideologii banderyzmu.

Następna uchwała została skierowana do Piotra Glińskiego – Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Początek jak wyżej, treść: Uczestnicy Zjazdu jednogłośnie, zdecydowanie domagają się wsparcia przez Ministerstwo inicjatywy utworzenia Muzeum Kresów w Brzegu na Opolszczyźnie.

I jeszcze dwie uchwały – apele skierowane do wszystkich organizacji i środowisk kresowych

  1. o wsparcie idei powołania Instytutu Dziedzictwa i Kultury Kresów.
  2. o wsparcie inicjatywy utworzenia Muzeum Kresów w Brzegu na Opolszczyźnie.

Anna Madej
i Czesław Wilczyński
Klub Tarnopolan w Krakowie